Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 9 grudnia 2012

Chciałabym wiedzieć co myślisz, gdy mijamy się bez słowa.




Srebrną żyletką na dłoni wycinam kolejne znaki...choć czuje jak bardzo to boli...choć widzę jak krew z mych ran płynie... nie przerwę swego natchnienia co razem z żyletą po dłoniach lekko płynie...Po fakcie ocieram ręce z ran krwawych śladów...składam je równo w podzience...że nie zabiłam sie odrazu..., że tym razem choć blisko kresu życia byłam...powstrzymałam się...dlaczego?... może w coś w końcu uwierzyłam...może ostatni raz szansę sobie dałam...wiem jedno następny raz końcem będzie i dla Was gdy znów sięgnę po zbrodnie...nie powstrzymam się napewno...zginę...na ścianie krwią własną napiszę... 
Przepraszam Cię Królewiczu.

niedziela, 11 listopada 2012

Powiedz mi, co mam robić.?



Stała na moście gotowa do samobójstwa, trzymała telefon w ręku, ostatni raz patrzyła na jego zdjęcie. Po chwili ktoś zaczął dzwonić, spojrzała na ekran telefonu zobaczyła jego imię, odebrała. Usłyszała jego piękny, delikatny głos ; Hej, co u ciebie. Ona rozpłakała się. Zapytał co się stało. Powiedziała że go kocha ale wie że on nie odwzajemnia tego uczucia a ona nie potrafi bez niego żyć i są to jej ostatnie słowa. Skoczyła z telefonem w ręku słysząc ; Ja też cię kocham. Było już za późno, zabiła się.

piątek, 2 listopada 2012

czwartek, 1 listopada 2012

wtorek, 30 października 2012

niedziela, 28 października 2012

środa, 24 października 2012

piątek, 5 października 2012

obojętnie..



“Najgorzej jest gdy, wszyscy wokół uważają, że ten rozdział mam już zamknięty, a przecież prawda jest inna- on nadal wewnątrz mnie się rozwija.”

piątek, 28 września 2012

Czas nie leczy ran.




“Czasem pakujemy stare rzeczy i chowamy je na strychu, nigdy nie zamierzając ich wyjmować, ale nie potrafimy się ich pozbyć. Pewnie tak samo jak marzeń.”

sobota, 7 lipca 2012

Niszczymy siebie nawzajem.



słuchaj, kochasz Go.? kochasz.! to zrób kurwa coś teraz, jeżeli się nie uda, to trudno. jeżeli wgl tego nie zrobisz do końca życia bd obwiniała się o to że zjebałaś coś takiego. <3

poniedziałek, 2 lipca 2012

Nigdy mnie nie zrozumiesz.



Nie poznajesz mnie? Ja tak samo nie poznaje Siebie.
Aż w głowie mi się jebie, od tych ludzi i od Ciebie.
Oni mówią, że ja jestem mocny tylko w gębie,
I są w błędzie. A słowo, to jest moje narzędzie.

czwartek, 28 czerwca 2012

Do granic możliwości.

Nie potrafię zapomnieć. nie mogę wymazać z serca wszystkich wspólnie spędzonych chwil. nie mogę usunąć z pamięci ciebie. twojego wzroku, ciepła, miłości i szyderczego uśmiechu. naprawdę, bardzo się staram, ale za cholerę nie potrafię...

środa, 27 czerwca 2012

Odejść na zawsze.


Obiecaj mi, że pewnego dnia będziemy wracać do jednego domu, zasypiać i budzić się w jednym łóżku, jeść śniadanie w jednej kuchni, parzyć sobie nawzajem kawę po nieprzespanej nocy, dawać sobie całusa przed wyjściem do pracy, na uczelnie, czy gdzieś, a potem wracać, znowu, do siebie.

wtorek, 26 czerwca 2012

W moim sercu.


Czasami trzeba zrezygnować z czegoś, co się kocha. Udać, że się nic nie czuje. Że tego nie żal. Czasami trzeba umieć pogodzić się z porażką.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Kończę z tym.!


Staram się Ciebie zrozumieć, tłumaczyć przed rozumem i sercem. Nie chcę Cię znienawidzić, nie chcę, naprawdę. Widzisz, kocham Cię tak mocno, że sama świadomość, że mogłabym myśleć o Tobie źle sprawia mi ból. Rozdziera od środka, łamie kości, wykręca serce i zgniata płuca. Zrozum, jesteś dla mnie ważniejszy niż duma, ważniejszy niż wszystko co kiedykolwiek poznałam.

niedziela, 24 czerwca 2012

. . .


Boję się pamiętać, a jednocześnie nie chcę zapomnieć, bo wiem, że to mogło być najpiękniejsze wspomnienie. Cudowna chwila, która i tak była zbyt krótka. Chciałabym jeszcze, choć raz móc się nią delektować na żywo, a nie maltretując umysł przywoływaniem kolejnych obrazów i scen.

czwartek, 21 czerwca 2012

C Z W .


Kolejny poranek, kiedy powinnam dostać pochwałę, że nadal żyję. Nie zagłodziłam się, nie utopiłam w wannie, nie wzięłam nic na sen i nie zapiłam tego wódką. Nie zapiłam się tak ogólnie, nie wlazłam pod pędzący autobus. Kolejny poranek kiedy moi przyjaciele i mój psychiatra powinni przysłać mi wielki bukiet kwiatów z karteczką: Jesteśmy dumni, że sobie radzisz.

środa, 20 czerwca 2012

Call me.



Owszem, mam ciężki charakter. Tłumię w sobie wszystko, co leży mi na sercu i nie potrafię wygadać się nawet najlepszej przyjaciółce. Często pyskuje i wybucham agresją, nie potrafię się powstrzymać i przestać. Zbyt często się kłócę, ranię tych na których mi naprawdę zależy i ciągle mówię coś czego nie powinnam.

piątek, 8 czerwca 2012

. . .



Szłam przez most kiedy nagle przyszła mi do głowy pewna myśl, co by było gdybym podeszła do barierki i skoczyła. Co czułabym spadając, wiedząc że już za chwilę wszystkie moje problemy jak i części ciała roztrzaskają się na drobne kawałki. Jakby to było wiedzieć że za moment to wszystko przestanie tak cholernie boleć, skończy się cały strach, całe cierpienie i cały ten smutek. Jak to by było wiedzieć że za moment przestanę istnieć, a co najważniejsze przestanę czuć, oddychać tym toksycznym powietrzem. I choć wiedziałam, że to tylko takie moje chore urojenia to w pewien niebezpieczny sposób zaczęłam zbliżać się do owej poręczy i wystraszyłam się, wystraszyłam się, bo czułam, że w rzeczywistości byłabym do tego zdolna a nawet chciałabym to zrobić. Tak bardzo się bałam, marzyłam by znaleźć się w bezpiecznej odległości, by być już w domu. To niewiarygodne do jakiego stanu emocjonalnego doprowadził mnie ten skurwiel, to chore.!

poniedziałek, 4 czerwca 2012

♥_♥


Brak mi słów. Nie wiem jak mam opisać to co aktualnie dzieje się w mojej głowie.

~~~~


Ludzie czasem, mówią, że czegoś "takiego" się po mnie nie spodziewali... Cóż, nie moja winna, że mieli o mnie mylne przeświadczenia.  

sobota, 2 czerwca 2012

Stan otępienia.



Prawdziwe oblicze ujawnia się dopiero po zdobyciu upragnionego celu.

. . .


Z każdym dniem jest coraz gorzej. Smutniej, szarzej, zimniej w sercu. Nadzieja odeszła, marzenia osiadły gdzieś na dnie, nawet czas jakoś szybciej leci. Słone łzy spływają po policzkach, a ja próbuję złapać oddech jak ryba pozbawiona wody. To walka z samotnością, którą póki co przegrywam.

niedziela, 25 marca 2012

...


Trudno uwierzyć , że marzenia się spełniają, że w życiu może być jak w bajce. przecież to by było niemożliwe, wręcz fantastyczne. wszystkie szczęśliwe, niezależne księżniczki, książęta, jednorożce, ciasteczkowe potwory, i te inne abstrakcje to tylko jedna wielka ściema. pozostańmy realistami. marnujemy sobie życie nieustanną wiarą i nadzieją na szczęśliwe zakończenie.

sobota, 24 marca 2012

Jest jakoś pusto.



Wróciła lecz całkiem inna, już mu nie wybaczy. nie spojrzy na jego błękitne oczy, nie zapomni o świecie patrząc na nie. będzie twarda i stanowcza. życie skopało ją tyle razy że nauczyła się odmawiać. nie będzie reagowała na jego prowokujący uśmiech. koniec słodkiej idiotki.

czwartek, 22 marca 2012

~.~



Codziennie powtarzam sobie, że za tobą nie tęsknię, że cię nie kocham, mając nadzieję,
że kiedyś sama w to uwierzę .

poniedziałek, 19 marca 2012

sobota, 17 marca 2012

piątek, 16 marca 2012

Może jednak.



`Nienawidzę nadziei. Nie mogę znieść tego uczucia i wewnętrznej myśli która mówi Ci ' a może jednak' . Rozkłada mnie od wewnątrz, nie potrafię jej z siebie wyrzucić. Nie chcę już nią żyć, nie chcę kolejnego rozczarowania. Wolę wiedzieć , że już nigdy nie wrócisz niż żyć z myślą , że kiedyś sobie o mnie przypomnisz.`

poniedziałek, 12 marca 2012

sobota, 10 marca 2012

~~~~



Choć nie spotykamy się codziennie, to ja i tak każdego dnia widzę Cie oczami mojego serca, które tak bardzo Cię potrzebuje .

piątek, 9 marca 2012

.,.

I cały dzień próbowałam nauczyć się na sprawdzian.. otwieram książkę..
czytam o tych pierdolonych rozetach i innych pierdołach ..
A jedyne co zapamiętuję, to Twoje promiennie niebieskie oczy i uśmiech ..
Twój zapach perfum z przed ponad tygodnia..I to naprawdę staje się nienormalne...♥

czwartek, 8 marca 2012