Patrzę na siebie w lustrze i co widzę? Nic... kiedyś w tych oczach widziałam miłość, radość, empatię, radość życia. Teraz widzę w nich smutek, żal, tęsknotę, brak jakiegokolwiek człowieczeństwa. Ta dziewczyna w lustrze to tylko opakowanie,puste ciało,wnętrze umarło, miłości już nie ma, serce oddane w ręce niewłaściwej osobie nie nadaje się już do niczego.